Jak sprawić, by szkolenie psa było proste i skuteczne?

Nauka sztuczek i podstawowych komend to ważny element wychowania psa, ale także cenne chwile, które pozwalają nam nawiązać wyjątkową więź z naszym czworonogiem. W ten sposób uczymy go nie tylko tego, jak poprawnie usiąść, jak wrócić na zawołanie i jak witać gości - przede wszystkim uczymy go, że warto nam zaufać i że jesteśmy źródłem fajnej zabawy w jego życiu. Dzięki temu wspólne życie z pupilem będzie łatwiejsze i bardziej komfortowe dla obu stron. Jak więc się zabrać za szkolenie, by było skuteczne i przyjemne?

Szkolenie szczeniaka Gdańsk - Uwierz w psa

Jak uczą się psy?

Psy - jak większość istot na świecie - skonstruowane są tak, by unikać tego, co nieprzyjemne, i powtarzać to, co przyjemne bądź opłacalne. Dlatego właśnie psy uciekają od weterynarza czy od kąpieli, ale przybiegają, gdy tylko otwieramy lodówkę. W latach 70', 80', a nawet częściowo w 90' popularne było szkolenie wykorzystujące awersję, a więc bazują właśnie na tej tendencji do unikania tego, co nieprzyjemne - treser mógł używać takich narzędzi jak kolczatka, dławik, a nawet przemoc fizyczna, przyciskanie do ziemi czy szarpanie za skórę na karku, zakładając, że pies będzie wolał być "posłuszny", by uniknąć tych przykrych doznań. Dziś jednak wiemy już, że takie szkolenie nie tylko nie przynosi oczekiwanych rezultatów, ale wręcz może pogłębić problemy behawioralne i być źródłem lęku, zachowań agresywnych i wyuczonej bezradności. Pamiętajmy, że żadna istota nie uczy się dobrze w warunkach silnego stresu. Dlatego jedynym słusznym wyjściem jest zastosowanie tzw. metod pozytywnych, opierających się na założeniu, że jeśli dobrze wytłumaczy się psu zadanie i za jego wykonanie zaoferuje się mu nagrodę, to będzie chętnie je powtarzał.

Szkolenie pozytywne - na czym polega?

Podstawą szkolenia pozytywnego jest jasne i klarowne wytłumaczenie psu, jakie mamy wobec niego oczekiwania. Pamiętajmy, że pies nie zna naszego języka i każdego słowa, które ma mieć dla niego znaczenie, musi się dopiero nauczyć. Nie ma więc sensu mówienie "siad", gdy pies nie wie, co ma zrobić. W takim przypadku należy stosować metodę małych kroczków - najpierw zachęcamy psa smakołykiem, by podążał za naszą ręką i gdy pies wykaże inicjatywę, nagradzamy go przysmakiem. Gdy pies już pewnie porusza się za dłonią, możemy unieść ją nad głowę pupila tak, by ten musiał się odchylić do tyłu - za ten etap też sowicie go nagradzamy. Następnie sterujemy tak, by psiak ostatecznie usiadł, a gdy to nastąpi, chwalimy go wylewnie, wydajemy nagrody i kończymy takim sukcesem sesję. Dopiero gdy pies już wie, że konkretny ruch ręki oznacza, że oczekujemy, by siadł, możemy zacząć używać komendy słownej jednocześnie z ruchem ręki. Jeśli w trakcie szkolenia występują zachowania, z którymi nie umiemy sobie poradzić, albo nasz psiak nie rozumie, co chcemy mu przekazać, warto skorzystać z pomocy profesjonalnego szkoleniowca, a czasem także behawiorysty. Godne polecenia jest szkolenie psów Gdańsk, które gwarantuje, że nasz pupil stanie się posłuszny oraz nauczy się wielu nowych sztuczek. Szkolić możemy psy niezależnie od wieku - już po przybyciu szczeniaka do domu dobrze jest nagradzać go za reagowanie na imię, przybieganie na zawołanie i inne podstawowe umiejętności, by w przyszłości życie z nim było łatwiejsze, natomiast psi seniorzy docenią też taką formę zabawy, a przy okazji będzie to doskonała profilaktyka demencji i zaniku pamięci.

Konsultacje behawioralne - Uwierz w psa

Podstawowe zasady szkolenia

Warto już na początku ustalić hasła oznaczające początek i koniec sesji szkoleniowej - sprawi to, że pies szybciej się nauczy, że do komendy kończącej oczekujemy od niego koncentracji i skupienia. Pamiętajmy jednak, że żaden pies na początkowym etapie nie będzie w stanieć skupić się dłużej niż kilka minut, a czasem nawet kilka sekund! Nie oczekujmy więc, że podczas jednej dwuminutowej sesji nauczymy go całego zachowania, a raczej nastawmy się, że zajmie nam to kilka tygodni. Warto zawsze kończyć sesję zanim pies się zmęczy i zniechęci - to ma być dla niego zabawa, bo inaczej nie będzie chciał z nami współpracować. Nie karcimy też psa, gdy coś mu nie wychodzi, nie podnosimy głosu i staramy się nie zarzucać go potokiem słów, tylko raczej w razie niepowodzenia wracamy do wcześniejszego, łatwiejszego etapu, pozwalamy psu wygrać nagrodę za proste ćwiczenie i kończymy sesję. Psy - tak jak i ludzie - miewają gorsze dni i to też musimy brać pod uwagę jako odpowiedzialni właściciele i opiekunowie.